Owocowa opowieść o wojnie


Jeśli miałbym wybrać najgłupsze zdanie, jakie usłyszałem w życiu, to mocnym kandydatem do wygranej byłoby „idziemy do kina na gruziński film”. Usłyszałem je jakieś dwa lata temu, parsknąłem śmiechem, ale poszedłem, bo ogółem to nie mam nic ciekawszego do roboty w życiu. Poszedłem, zachwyciłem się i teraz mówię wam: obejrzyjcie ten gruziński film.

Czytaj dalej

Reklamy