Cudowne lata


Nachalnie szukam inspiracji. Siedzę przed drewnianym biurkiem z dość przeciętnym widokiem z okna. Na biurku stoją kubki po litrach wypitej herbaty. Przeglądam wszystko, co się da w Internecie, przeglądam ulubione strony, szukam nowych blogów do poczytania, kątem oka zerkam do gazet. Regularnie oglądam mecze, balansuję pomiędzy Pidżama Porno, Yelawolfem a nowymi płytami. I nic. Pusto. Człowiek nie jest jednak taki, żeby się poddał. I…

i pamiętaj o kolesiach

którzy walczyli tak dobrze:

Hemingwayu, Célinie, Dostojewskim, Hamsunie.

jeśli myślisz, że nie wariowali

w malutkich pokoikach

tak jak ty teraz

bez kobiet

bez żarcia

bez nadziei

to nie jesteś gotowy.

pij więcej piwa.

…i jest. Ze wszystkich szaleństw Internetu najbardziej lubię YouTube, wiem, że już to mówiłem, ale to jest niezawodny pomocnik artysty. Nie musimy już biegać po pokoju szukając płyt winylowych, nie musimy nastrajać radioodbiorników ani wymieniać i przewijać kaset. Wklepujemy kilka literek w wyszukiwarkę — i voilà, możemy z łatwością posłuchać setek ulubionych utworów. Tak w ogóle, to wypadałoby upomnieć się u odpowiednich osób o swoją gażę za tę, jakże pomocną, reklamę. Akurat dzisiaj zaprowadził mnie do starego utworu, który wpędził mnie w lekkie zakłopotanie.

Słuchając, ze smutkiem stwierdziłem, że moje cudowne lata powoli znikają. Miałem okazję poimprezować w weekend ze starymi kumplami i zdałem sobie sprawę jak w przeciągu zaledwie kilku lat, wszystko może się pozmieniać. Nie zmienił się wyśmienity bimber serwowany na naszych spotkaniach, ale zmienił się skład ekipy, z którą przeżywałem cudowne lata. Dla nas, chłopaków ze wsi, młode życie wyglądało zupełnie inaczej niż dla miastowych. Nie mieliśmy szarych bloków, zaniedbanych klatek i zimnego betonu, ale nie czuliśmy się gorsi. Wychowaliśmy się po swojsku — przechodząc od podawania piłki na lokalnym klepisku, do podawania piwa w małej, opuszczonej chatce. Nie jest tak, że próbuję zrobić z siebie na siłę członka patologicznej młodzieży upijającej się na umór w wieku piętnastu lat. Po prostu taki panuje tu klimat. My braliśmy przykład z nieco starszych kolegów, którzy robili tak samo, a teraz młodsi biorą przykład z nas. Zataczamy koło a nowe pokolenia kultywują tradycję, bo nikt nie ma odwagi (albo dojrzałości), żeby ją przerwać. My też nie mieliśmy. Ani się tym nie szczycę, ani się tego nie wstydzę.

Zawsze uważałem i nadal zresztą uważam, że miałem fajną młodość. Mocno wyrobiła mój charakter, ale przede wszystkim dała niezapomniane wspomnienia. O to przecież w życiu chodzi, prawda? Te wszystkie głupstwa, bycie niepokornym i nieprzystosowanym. Buntujemy się w inny sposób niż nasi rodzice. Niewiele osób nosi zielone włosy postawione na irokeza. Patrząc na pokolenie, które nas zastąpi w roli młodych buntowników, czuję jednak niepokój. Coraz mniej wśród nich ludzi takich jak my. Nawet Ci chłopcy, którzy biorąc z nas przykład delektują się tanim piwem po sprawdzianie w gimnazjum, ale nie wyglądają już tak jak my, brakuje czegoś w ich oczach, w ich zachowaniu, nawet w sposobie poruszania się. Może nasi starsi koledzy też tak nas widzieli? A jednak wyrośliśmy na zło wcielone. Przynajmniej do momentu, w którym uświadomiliśmy sobie (część z nas), że w pewnym momencie trzeba nieco spoważnieć. Chociaż może bardziej — zmądrzeć, bo do powagi i spokoju mi daleko. Wciąż mam w sobie szaloną krew, która karze mi kolekcjonować kolejne wspomnienia. Z czasem wszystko się zmienia. Mądrzej żartujemy, mądrzej myślimy, mądrzej chodzimy, a nawet mądrzej pijemy.

Pamiętam jak moja dawna wychowawczyni powtarzała „niedługo wam przejdzie i sami przyznacie, że ja wam prawdę mówiłam i miałam rację”. Zawsze myślałem — ale głupoty pieprzy. I niby ja mam jej przyznać rację? A jednak miała. Nie jestem zwolennikiem reguły „starsi mają rację”. Moim zdaniem rację mają mądrzy i w żadnym wypadku nie posłucham nikogo tylko ze względu na to, że ma o jedną cyfrę dziesiątek na karku więcej ode mnie. Chociaż coś jednak w tym wieku jest, skoro po kilki latach można dostrzec wyraźną różnicę w swoim myśleniu i zachowaniu. Podziwiam nauczycieli, którzy chcą się użerać z najgorszą młodzieżą, w najgorszym przedziale wiekowym i oprócz tego, że się z nią użerają, próbują jej czegoś nauczyć. Niestety z doświadczenia wiem, że nie jest to reguła. Przykrą prawdą jest to, że spotykałem też za biurkiem osoby niemające zbyt wielkiej wiedzy ani pomysłu jak ten niewielki ułamek wiadomości komuś przekazać. Jedna z polonistek potrafiła oceniać wypracowania, których nie było. Jako wzór niepokornej młodzieży nie odrabialiśmy rzecz jasna prac domowych. Kiedy wspomniana nauczycielka pytała nas o wypracowanie, otwieraliśmy zeszyt i bez zająknięcia „czytaliśmy” nasze prace. „Czytaliśmy”, bo w gruncie rzeczy niczego w tym kajecie nie było. Robiłem tak jak i mój kolega, bo we dwóch mieliśmy humanistyczne zacięcie, które pozwalało nam na takie przedstawienia.

Fajnie być tym złym. Niedopasowanym elementem układanki Idealne Społeczeństwo. Niepokornym i wiecznie walczącym ze wszystkim, co nosi na sobie piętno tej doskonałości, którą nas karmiono, którą próbowano nam wbić do głowy. Każdy dzień był pełen wrażeń i naprawdę nie było miejsca na nudę. Cudowne lata to okres, w którym działo się wiele rzeczy — dobrych, złych, ciekawych i głupich. Obecnie dzieje się znacznie mniej. Ludzie powoli myślą o układaniu sobie życia, coraz mniej w nich tych zadziornych łobuzów, którzy ze wszystkim byli na bakier. Zostaję z tym wszystkim sam i niechętnie przekonuję się do drogi obranej przez niektóre osoby, bo widzę, że ci, którzy nią nie poszli kompletnie, zatracili się w złej młodości i powoli staczają się gdzieś w nicość reszty życia.

A może jednak cudowne lata są dopiero przede mną i wszystkie poprzednie głupoty, szaleństwa i wspomnienia zostaną zastąpione czymś innym i lepszym? Chciałbym, bo jednak straszna jest wizja życia ze świadomością, że najlepsze mamy już za sobą.

Skoro już o tym, to posłuchamy Iron Maiden. Face up… make your stand, and realise you’re living in the golden years.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s